KROK NA WSCHÓD – Przez wertepy do Lwowa (11.2014)

KROK NA WSCHÓD – Przez wertepy do Lwowa (11.2014)

Ekipa „Opuszczony Świat” (www.opuszczonyswiat.pl) zaproponowała mi wspólny trip na Ukrainę, a dokładniej przejazd nowo otwartym przejściem granicznym Budomierz-Hruszów w stronę Lwowa. Byłam już kilka razy we Lwowie ale jeszcze nigdy nie miałam okazji jechać tą trasą, więc z przyjemnością zgodziłam się na tę wycieczkę. Tak, wiem… jest wojna, ale na zachodniej Ukrainie „podobno” jest bezpiecznie. Obecnie przebywam w moich rodzinnych stronach więc do granicy ukraińskiej dzieli mnie jedynie 40 kilometrów.

001-ukraina

Wyjechaliśmy z samego rana, do granicy dotarliśmy szybciutko, przejście graniczne jeszcze błyszczy nowością, porównania nie ma do starego już przejścia w Hrebennem. Mało tego! Nie ma kolejek!

002-ukraina

Sprawdzili nam paszporty i ruszyliśmy dalej, piękna asfaltowa droga zaprowadziła nas do dużego ronda (jakieś kilkaset metrów od granicy) – drogowskaz wskazał nam kierunek Lwów i wjechaliśmy na ostre wyboje…

003-ukraina

004-ukraina

Koniec pięknego asfaltu, a przed nami polna droga – dół na dole. Zrozumiałam dlaczego nie ma kolejek. Nasz samochód poruszał się z maksymalną prędkością 20 km/h, dzięki czemu bez zatrzymywania się mogliśmy podziwiać obraz prawdziwej zachodniej Ukrainy.

005-ukraina

006-ukraina

007-ukraina

Warto wspomnieć, że jest to główna trasa na Lwów z Budomierza, nawet marszrutki nas wyprzedzały – kierowcy na pewno znają każdy dołek na tej trasie więc mogą poruszać się około 30 km/h. Nawet sobie nie wyobrażam codziennego poruszania się tą trasą, szczerze im współczuję.

008-ukraina

Po drodze mijaliśmy wielu żołnierzy, a czasem nawet stojące czołgi. Jednak oprócz tego, śladów wojny nie zauważyłam. Nikt też nas nie zatrzymywał i nie kontrolował.

Około godziny 11 dojechaliśmy do miejscowości Niemirów –Немирів (to nie to miasto gdzie produkują wódkę Nemiroff ;)), gdzie zatrzymaliśmy się, aby kupić coś do picia.

009-ukraina

Niemirów jest uzdrowiskiem, znajdują się tutaj źródła siarczane. Od razu moją uwagę przykuł płot pomalowany w barwy ukraińskiej flagi.

010-ukraina

Będąc na Ukrainie ponad rok wcześniej, nie widziałam aż tak wielkiego patriotyzmu jak teraz. A w Polsce? Czy ktoś maluje płoty na biało czerwono? Gdzie są nasi polscy patrioci?

Jadąc dalej, zauważyłam że nie tylko płoty… Prawie każdy przystanek autobusowy, krawężniki, a czasem nawet i talerze satelitarne! Wszystko w niebiesko-żółtych barwach.Jeden przystanek był naprawdę przepiękny, ktoś musiał włożyć sporo pracy aby go tak pomalować.

011-ukraina

012-ukraina

W końcu dotarliśmy do „opuszczonego świata”. Jakiś 10-piętrowy budynek położony na odludziu – Jażów Nowy (Новий Яр). Malutka wioska.

013-ukraina

Weszliśmy na samą górę, trzeba naprawdę uważać, przy schodach nie ma barierek, a budynek też raczej nie jest w dobrym stanie. Kto ma lęk wysokości – nie polecam.

014-ukraina

015-ukraina

016-ukraina

Ale z góry widok na biedny, bo biedny, ale jednocześnie piękny ukraiński krajobraz. Od razu przypomniały mi się te wszystkie ukraińskie wiersze, które musiałam czytać na studiach o tych malowniczych lasach i polach. :D

017-ukraina

Czy wiecie, że Ukraina ma nowe morze? Właśnie z tego 10-piętrowego budynku ujrzałam Morze Jaworowskie (Яворівське море). Tak naprawdę jest to sztuczne jezioro, ale najgłębsze (do 70 metrów) i z największą objętością wody w kraju (ponad 200 milionów m3). Powstało ono na miejscu dawnej kopalni siarki.

018-ukraina

Przejeżdżając kawałek możemy zobaczyć kolosalną maszynę, która służyła właśnie wydobywaniu siarki.

019-ukraina

Kto nie zna cyrylicy słowo siarka może oznaczać zupełnie inne polskie słowo… сірка – „sirka” ;)

020-ukraina

Po kilku godzinach drogi przez mękę (dziury, wyboje itp.), mijając wieś Szkło (Шкло),

021-ukraina

022-ukraina

023-ukraina

w końcu dotarliśmy do (w miarę) cywilizowanej drogi w Nowojaworowsku (Новояворівськ). Miasto ma tylko 50 lat, a wygląda dość staro na pierwszy rzut oka albo być może jest tak zaniedbane. Nie mogę napisać więcej na ten temat, ponieważ tylko przejeżdżałam.

024-ukraina

025-ukraina

Stąd do Lwowa droga minęła nam sprawnie.

026-ukraina

Szczęśliwie dojechaliśmy i postanowiliśmy się przejść po centrum miasta. Czasem wydaje mi się, że tam zatrzymał się czas. Wszyscy spacerują, nikt się nie spieszy, starsi panowie grają na ławce w szachy lub warcaby, a kilka osób im dopinguje. Inni siedzą z książką i czytają. Fajnie znaleźć się w takim miejscu.

027-ukraina

028-ukraina

Na koniec wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego KING CROSS LEOPOLIS do którego nie mogliśmy trafić przez 2 godziny. Wszędzie są reklamy, ale oznaczenia są tak marne, że trafienie tam, kierując się po znakach, graniczy z cudem. W końcu się udało, ale byliśmy już tak zmęczeni że odechciało nam się zakupów.

029-ukraina

Poszliśmy na pierogi, czyli najsławniejsze ukraińskie jedzenie, bo WARENYKY tutaj są najlepsze!

030-ukraina

Przy stoliku obok, jacyś panowie zamówili śledzie a ze swojej torby wyjęli flaszkę wódki i zaczęli sobie rozlewać. Nikt im nie zabronił, tutaj wszystko jest możliwe.

Po jedzeniu odzyskaliśmy trochę energii, więc poszliśmy do supermarketu kupić to co zwykle wszyscy kupują na Ukrainie – cukierki, alkohol i papierosy! Tego ostatniego akurat nie kupiliśmy, bo wszyscy jesteśmy niepalący, a nikt ze znajomych akurat nie chciał. ;)

Nie wszyscy pewnie wiedzą, że jedna osoba można przewieźć przez granicę maksymalnie 1 litr wódki, 2 litry wina,  5 litrów piwa i 2 paczki papierosów. Jest jeszcze opcja przemytu większej ilości dla odważnych i lubiących ryzyko. ;)

Odkąd pomiędzy Rosją a Ukrainą toczy się spór, państwo wprowadziło na wszystkie produkty importowane z Rosji specjalne naklejki z rosyjską flagą. Ma to na celu nakłonienie obywateli kraju do nie kupowania rosyjskich produktów. Kupując produkty danego kraju, wspieramy jego gospodarkę. Skoro jest wojna, to czemu mamy dawać zarabiać wrogowi? Logiczne.

031-ukraina

Jeśli chodzi o odzież i obuwie to nie warto robić zakupów na Ukrainie. W sieciówkach ceny są takie same jak w Polsce, a w indywidualnych butikach nawet 3 razy droższe. Zawsze się zastanawiam jak Ci ludzie ubierają się mając średnią pensję 3-krotnie mniejszą niż w Polsce. Nawet u nas jest ciężko, bo w porównaniu do średnich zarobków w sklepach jest drogo.

Centrum handlowe w porównaniu do starego i zabytkowego Lwowa jest jak z innego świata. Największe na zachodniej Ukrainie z kinem Imax, kręgielnią i lodowiskiem. Można w nim spędzić cały dzień, rozrywek nie brakuje.

032-ukraina

Z powrotem do granicy pojechaliśmy lepszą drogą do przejścia granicznego w Rawie Ruskiej. Myślę, że jadąc po ciemku do Budomierza urwalibyśmy co najmniej koło. Na szczęście nie było kolejek. Chyba ze względu na stan wojenny większość ludzi zrezygnowało z przejazdów tutaj. Straż graniczna miała czas aby dokładnie sprawdzić nam auto.

Ukraińska celniczka wzięła nasze paszporty i poszła przybić nam pieczątki, po czym wróciła i zaczęła mnie wypytywać kiedy przyjechałam na Ukrainę i przez jakie przejście, a następnie oznajmiła, że nie mam porannej pieczątki wjazdu… Już myślałam, że nas zatrzymają na granicy, ale okazało się, że wszystko jest w porządku. Mam sporo ukraińskich pieczątek w paszporcie, więc kobieta nie zauważyła nowej. Na polskiej granicy w Hrebennem też nas trochę przeszukali, a młody pracownik-„służbista” był dla nas bardzo niemiły. Nie spodobało mu się to, że podajemy wszystkie paszporty razem, a każdy powinien podawać swój. Chyba wstał lewą nogą. Tak przywitała nas Polska!

WIĘCEJ ZDJĘĆ: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.376174735893514.1073741859.212570245587298&type=3