Praca na Ibizie

Praca na Ibizie

IMG_0223

Chcielibyście przyjechać na Ibizę na cały sezon do pracy tak jak ja? Jeśli tak to koniecznie musicie przeczytać ten post. Jeśli dbacie o swój wygląd, jesteście pewni siebie i znacie dobrze język angielski i chociaż troszkę hiszpański, ze znalezieniem pracy nie powinno być problemu. Ofert jest dużo,  a castingi zaczynają się już od początku maja. Kluby, restauracje i puby szukają kelnerów, barmanów, tancerzy, a nawet ludzi którzy będą robić sztuczny tłum (tzw. Imagen). Można też znaleźć pracę jako PR, czyli zachęcanie ludzi do wybrania się do konkretnego miejsca lub pracować na plaży promując daną imprezę. Większość moich znajomych tak właśnie pracuje, ja w tamtym roku też. W tym roku zależało mi na znalezieniu pracy w dzień i los się do mnie ponownie uśmiechnął. Mam pracę, którą uwielbiam, jestem stewardessą na jachcie. Jednak aby móc podpisać umowę o pracę musiałam pozałatwiać trochę spraw, które powinnam zrobić już dawno, ale przez brak wiedzy wszystko wyszło na ostatnią chwilę.

NUMER NIE

Po wylądowaniu w Hiszpanii to powinna być pierwsza rzecz, którą należy zrobić. Numer NIE jest to Numer Identyfikacyjny Obcokrajowca, jest on niezbędny to podpisania umowy o pracę, założenia konta w banku i innych ważnych czynności. Ja oczywiście dowiedziałam się o nim w dniu kiedy chciałam podpisać umowę 😉 W tamtym roku nikt mi żadnej umowy nie podsunął więc żyłam w nieświadomości. Aby dostać ten numer należy udać się na Posterunek Policji. W Ibiza Town znajduje się on niedaleko Figuretas (blisko Mc Donald’s). Pierwszego dnia poszłam tam o godzinie 12, gdzie poinformowano mnie, że najbliższy termin kiedy mogę dostać ten numer to sierpień! Nie dałam za wygraną, więc po pewnym czasie dogadałam się z jednym z policjantów, który mówił bardzo słabo po angielsku (jednak najlepiej z wszystkich mundurowych na służbie). Powiedział, że jedyny sposób aby dostać ten numer to udanie się na posterunek skoro świt. Następnego dnia znalazłam się na policji już o 5 rano (z wypełnionym dokumentem, dowodem osobistym i jego kopią!!!) jako pierwsza w kolejce, wyszłam o 10.30, ale było warto bo już po 3 dniach otrzymałam swój NIE NUMBER. Jednak jak się okazało to nie koniec…

SEGURIDAD SOCIAL NUMBER

Potrzebujemy ten numer, aby otrzymać ubezpieczenie z pracy. Budynek mieści się bardzo blisko plaży Figuretas. Trzeba tutaj przyjść z numerem NIE i dokumentem tożsamości. Na szczęście nie trzeba długo czekać, wystarczy wypełnić jeden kwitek, chwilę poczekać i mamy kolejny numer. Ja tu spędziłam tylko 5 minut i w końcu dzisiaj udało mi się podpisać umowę o pracę na cały sezon.

KONTO W BANKU

Do założenia konta potrzebujemy numeru NIE, umowy o pracę i dokumentu tożsamości. Ja otworzyłam konto w banku La Caixa, tak mi podpowiedzieli w pracy. Konto jest całkowicie bezpłatne jeśli otrzymujecie co miesiąc wypłatę, w innym wypadku to koszt ok. 15 euro co kwartał z tego co pamiętam.

I możemy cieszyć się pracą 🙂

O MOJEJ PRACY

Jak już napisałam, pracuję jako stewardessa na statku. Praca 6 dni w tygodniu, czasami 7. Nie narzekam bo po to tutaj przyjechałam. W tamtym roku miałam czas na więcej rozrywek, bo nie pracowałam codziennie.  W obecnej pracy spędzam około 10 godzin dziennie na jachcie, słońce jest bardzo męczące, ale poza tym uważam że mam najlepszą pracę na Ibizie. Muszę opiekować się klientami, podaję im napoje, przękąski i świeże owoce. Pomagam też kapitanowi – opuszczam kotwicę, zawiązuje odbijacze. Codziennie poznaję ludzi z różnych zakątków świata. Płyniemy w różne miejsca, zazwyczaj są to sąsiednie wyspy – malutka Espalmador lub Formentera. W trakcie pracy mam kilka godzin wolnego, bo klienci zazwyczaj opuszczają statek aby pójść do restauracji na Formenterze lub na plażę. Wtedy mam czas wolny i mogę robić na co mam ochotę – spać, pływać, opalać się.. Ostatnio nawet zaczęłam ćwiczyć. Wypróbowałam także jazdy na skuterze wodnym pierwszy raz w życiu, a także na paddle board (deska z wiosłem). Czyż moja praca nie jest ciekawa? Codziennie uczę się nowych rzeczy, musiałam poznać przeróżne rodzaje wiązań lin i odbijaczy. Gdy nie płynę z klientami, przychodzę do portu i sprzątam swój jacht, który jest przydzielony kapitanowi i mi. Razem stanowimy załogę i musimy dbać o wygląd naszej łodzi.

Do pracy codziennie dojeżdżam ok. 5 kilometrów w jedną stronę rowerem. Zajmuje mi to ok. 20 minut i przypuszczam że czasami poruszanie się rowerem trwa szybciej niż samochodem. Dla mnie jest to najlepszy środek transportu tutaj.

Kilka zdjęć z mojej pracy:

image

image

image

11653309_10204731380107472_58759561_n

11655151_10204731378147423_671756790_n

Często wśród moich klientów są sławni ludzie. Portugalski piłkarz Bruno Alves był jednym z nich. Wspaniały człowiek z cudowną rodziną!
11667226_10204731380067471_367472394_n

Chyba urodziłam się do tego, aby pływać na paddle board. Ludzie często nie potrafią się na tym utrzymać ze względu na fale, ja jeszcze z tej deski nie upadłam!
11667894_10204731380307477_1964344878_n

Zachód słońca podziwiany z San Antonio.11692896_10204731380147473_1784444933_n

Magnetyczna wyspa Es Vedra. Przy niej nie ma nawet zasięgu w telefonie. To wyspa przy której czuje się dziwną energię. 🙂

Sunseeker Portofino – łódź z dobrą energią <3

IMG_0158


IMG_0395

Możecie na bieżąco śledzić co u mnie na moim snapie: karowszola, fejsbukowym fanpejdżu: Świat na Szpilkach oraz instagramie: karo.carol