Ibiza - krótko, ale intensywnie!

Ibiza – krótko, ale intensywnie!

Nie masz za dużo czasu wolnego? Ja w te wakacje mogłam wyrwać się tylko na 3 dni na Ibizę… (jeszcze nigdy nie byłam tam na tak krótkim pobycie). Jednak udało mi się wykorzystać je maksymalnie, po 3 dniach już byłam gotowa na powrót do domu. 🙂 3 noce i 6 imprez odhaczonych, mało snu, ale było warto! 🙂

Dotarłam późnym popołudniem w sierpniowy poniedziałek razem z moją koleżanką. Pierwszego dnia, jeszcze pełne energii wybrałyśmy się do Ushuaia na Davida Guettę (BIG), a następnie do Hi Ibiza (po drugiej stronie ulicy) na imprezę Cathy Guetty, gdzie do godziny 1 z wejściówką z Ushuaia jest wstęp gratis. Dodam, że w Ushuaia imprezy trwają od 17 do północy.

W Hi Ibiza królowała tak zwana czarna muza – hip hop, r&b itp. W tym klubie DJ gra nawet w toalecie! 😀 A toaleta jest koedukacyjna. Warto także pójść do “Magic Garden””, aby sobie usiąść i odetchnąć świeżym powietrzem na dworze. Piszę o tym, bo w wielu klubach nie ma możliwości wychodzenia na zewnątrz. Jak wyjdziesz, to już nie masz powrotu.

Poniedziałkową noc zakończyłyśmy w klubie w Pacha na Flower Power! Hippie party z muzyką lat 60. i 70. Jedna z moich ulubionych imprez. Do Pacha z Hi Ibiza można dojechać taxi za kilkanaście euro.

We wtorek spędziłyśmy dzień na plaży na Playa den Bossa, a wieczór tylko w jednym klubie – Pacha, w 3 wtorki sierpnia grał Calvin Harris, a my głównie na tą imprezę przyjechałyśmy. Było bardzo dużo ludzi i niewiele było widać. Podejrzewałam nawet, że Harris jest podstawiony, bo cały czas dym leciał i nie było go widać. Jednak potem, gdy poszłam do toalety, mój kolega zrobił sobie z nim zdjęcie, bo przechodził obok baru… Taki pech. 😀

Środa! Spacer po porcie i starym mieście – przepiękne miejsce, kto nie był koniecznie musi zobaczyć Dalt Vila. Ostatnią noc na Ibizie spędziłam w klubie Heart Ibiza (niedaleko Pacha) w porcie na prawdziwym gey party La Troya. Mimo, że to impreza dla gejów, każdy jest mile widziany. 😀 Tutaj możemy zobaczyć prawdziwą wolność, jaka panuje na Ibizie. Jak pierwszy raz przyjechałam tutaj 4 lata temu i wybrałam się na taki rodzaj imprezy to byłam w ciężkim szoku, bo jednak Polska to bardzo zamknięty kraj. Teraz, jest to coś, co szanuje i za to kocham Ibizę, bo tutaj możesz być kim chcesz i nikt Cię nie ocenia.

Ja jestem z małego miasta, gdzie każdy Cię obgaduje i wie lepiej jak powinnaś żyć. Wyjazd na Ibizę 4 lata temu otworzył mi oczy na świat, stałam się osobą otwartą i jeszcze bardziej tolerancyjną. Teraz nie boję się żadnych nowych wyzwań, a opinie innych mnie nie interesują. Robię to co lubię i to co chcę. 🙂

Ostatnią noc zakończyłyśmy w Pacha na “Cocoon” (techno party). Od godziny 6 rano wstęp wolny. 😀

Na Ibizę wracam dopiero za rok!

Jakość zdjęć tragiczna, nie skupiałam się na zdjęciach, za rok lepiej się przygotuję. 😀

USHUAIA DAVID GUETTA


PACHA FLOWER POWER

PACHA CALVIN HARRIS

HEART IBIZA LA TROYA

“Dance, dance, otherwise we are lost”

Podobno po wypiciu drinka Coco Loco, człowiek staje się szalony. Ciekawe jakie substancje zawiera ten drink. Możecie się domyśleć. 😀

IBIZA!