CZAS NA ZMIANY - detoks sokowy 7 dni dzień po dniu cz. 1

CZAS NA ZMIANY – detoks sokowy 7 dni dzień po dniu cz. 1

“Czym się karmisz – tym żyjesz”

Odkąd fitness stał się moją pasją, moja świadomość na temat zdrowego żywienia się pogłębiła. Gotowe diety i detoksy sokowe są teraz na topie, więc postanowiłam się bliżej z tym zapoznać. Jednak, jeśli coś robić, to robić to porządnie. W styczniu kupiłam wyciskarkę wolnoobrotową firmy Kuvings (polecam!), więc piję soki prawie codziennie, natomiast o detoksie sokowym zaczęłam czytać od niedawna. Nie idę na łatwiznę i nie kupuję gotowych, mam wyciskarkę, więc trzeba to wykorzystać. A soki przygotowane w domu są najzdrowsze i najlepsze!

Kupiłam książkę Jasona Vale’a pt. “Dieta Sokowa”. Przeczytałam całą od deski do deski, tak jak zalecił Jason. Książka ma już trochę lat i nie ze wszystkim się zgadzam o czym napisał, ale do detoksu sokowego zachęcił mnie bardzo! Przez 7 dni można stracić nawet 3 kilogramy (mój cel to tylko oczyszczenie organizmu), więc namówiłam na detoks również mojego tatę, który chce zrzucić parę kilo. Wzajemna motywacja pomaga!

Odżywiam się w miarę zdrowo, ale nigdy nie byłam na żadnej diecie, ani detoksie, tak samo jak mój tata. Wyzwanie podjęliśmy! Przez 3 dni trzymaliśmy się stricte planu autora książki, natomiast od 4 dnia postanowiliśmy powoli wprowadzać stałe, zdrowe pokarmy do diety. Najgorsze jest być np. 7 dni tylko na sokach, a 8 dnia zacząć jeść normalnie, i niekiedy niezdrowo! Uwierzcie, że może to być szok dla organizmu, a 3 kg, które stracicie szybko wrócą! Ten detoks sokowy ma na celu pomoc w zmianie nawyków żywieniowych, nauczyć regularnych posiłków, poprawić samopoczucie i dodać nam energii życiowej. To samo przed rozpoczęciem detoksu, warto już kilka dni przed starać się jeść lekkie zdrowe pokarmy, dużo warzyw i owoców.

Zakupy na cały tydzień to koszt ok. 150-200 zł. Oprócz warzyw i owoców trzeba zakupić też superżywność – spirulinę (zawiera dużo białka!) i trawę pszeniczną, a także zdrowe przyjazne bakterie (probiotyki) w kapsułkach. Jason Vale pisał też o kiełkach alfa (lucerny), ale nie mogłam ich nigdzie znaleźć, więc je pominęłam. Nie udało mi się też nigdzie znaleźć rukwi wodnej.

zakupy na 4 dni dla 2 osób

Oto jak wyglądał nasz DETOKS:

DZIEŃ 1

Spodziewaliśmy się, że będzie gorzej. Każdy sok nam smakował, więc piło się je przyjemnie. Trzeba pić powoli i delektować się każdym łykiem. Wtedy do naszego mózgu dotrze informacja, że jesteśmy najedzeni (tak pisał Vale ;)). Po pierwszym soku byłam bardzo głodna i nie mogłam doczekać się kolejnego. Piliśmy regularnie o stałych porach co 3 godziny. Soki były dosyć sycące, więc myślę, że potrzeba jedzenia była raczej psychiczna niż fizyczna. Po prostu brakowało mi normalnego jedzenia. Pierwszego dnia bolała mnie też głowa, ale wieczorem przeszło. Natomiast mój tato czuł się dobrze cały dzień i dopiero wieczorem odczuwał głód. Ale wytrwaliśmy bez większych problemów. Wieczorem powinno się pić herbatkę z kopru włoskiego lub mięty, ale ostatni sok wypiliśmy dosyć późno i już nam się nie chciało pić przed samym spaniem. Dzisiaj byliśmy też na basenie, w książce jest zalecenie, aby starać się ćwiczyć ok. godzinę dziennie). Myślę, że nawet może to być szybki godzinny spacer. Każdy ruch jest dobry!

Zazwyczaj za jednym razem robiłam soki na kolejne posiłki.

DZIEŃ 2

Jak każdy dzień na detoksie, zaczęliśmy od wypicia gorącej przegotowanej (ale nie wrzątku) wody z cytryną i miętą. Drugi dzień był trochę lepszy, bo w ogóle nie bolała mnie głowa i rano obudziłam się bez uczucia zmęczenia. Wstałam bez żadnego problemu. Wciąż odczuwałam tą psychiczną potrzebę jedzenia, ale nie uległam. 🙂

DZIEŃ 3

Obudziłam się pełna energii. To uczucie głodu nie zniknęło, jak czytałam opinie innych to w ogóle nie odczuwali głodu. Ale każdy jest inny. Mój tato czuł się dobrze jak co dzień. Stanęliśmy na wagę i okazało się, że mamy -2 kilo w ciągu trzech dni. Dzisiaj też mieliśmy trening i czułam, że mam trochę mniej energii niż zazwyczaj. Ćwiczyło mi się trochę gorzej, ale to nie była bardzo znacząca różnica.

DZIEŃ 4

Dzisiaj, po wypiciu wody z cytryną, postanowiliśmy zamienić pierwszy sok na posiłek. Zjedliśmy jajecznicę z 2 jajek z cebulką, szczypiorkiem i kiełkami (bez pieczywa). Potem wycisnęłam 3 soki na kolejne posiłki. Dzięki śniadaniu w ogóle nie czułam głodu przez cały dzień. Na kolację zjadłam małą sałatkę z kapusty pekińskiej z warzywami (papryka, ogórek, pomidor, koperek, szczypiorek), olejem rzepakowym i słonecznikiem przyprażonym na patelni.

DZIEŃ 5

Woda z cytryną i taka sama jajecznica jak wczoraj. Potem 1 sok i na 3 posiłek zjadłam 3 małe kanapki – chleb żytni ze słonecznikiem, twarożek z jajkiem, szczypiorkiem i śmietaną + herbata. 2 ostatnie posiłki to soki, do ostatniego soku zjadłam resztkę wczorajszej sałatki. Czuję się pełna energii, nie mam uczucia ciężkości na żołądku. Zaczynam lubić taką dietę. 🙂

DZIEŃ 6

Dzisiaj na śniadanie 2 jajka na twardo z kromką pieczywa i twarożkiem. Drugi posiłek – sok. Pierwszy raz sok mi nie smakował, bo składał się z samych warzyw i był gorzki, ale wypiłam. Na trzeci zjadłam jajko sadzone z kaszą bulgur i warzywami na parze. Dzisiaj wypada tłusty czwartek i po obiedzie zjadłam małego pączka domowej roboty. Poczułam od razu ciężkość na żołądku i pożałowałam tej słodkości. Jednak szybko mi przeszło i w żaden sposób nie zaszkodziło. Gdy odżywiasz się zdrowo to od czasu do czasu nie zaszkodzi Ci mała słodka przekąska. Mój tato nie uległ i cały dzień pił soki (oprócz śniadania).

DZIEŃ 7

Nie wierzę, że to już ostatni dzień! Zamiast pierwszego soku zjadłam jajecznicę, potem wypiłam sok, na trzeci posiłek zjadłam 2 małe kanapki i potem sok 2 godziny przed treningiem. Dzisiaj trening interwałowy, więc było intensywnie. Miałam tylko odrobinę mniej energii niż zazwyczaj. Przed treningiem zważyłam się (równo 7 dni od początku detoksu) – waga -2 kilo. Mój tato – 2,5 kilo mniej.

PODSUMOWANIE

Mimo, że jestem szczupła i nie zależało mi na utracie wagi to zauważyłam znaczącą poprawę w swojej sylwetce, skóra stała się jeszcze bardziej napięta, a brzuch cały czas miałam idealnie płaski i umięśniony, co czasami zanika wieczorami. 😀 Zgadzam się ze stwierdzeniem, że brzuch robi się w kuchni. 🙂 Zamierzam trzymać się stałych godzin posiłków i pić soki przynajmniej 2 razy dziennie. Jeśli nie przepadacie za surowymi warzywami to przemycenie ich do organizmu w postaci soków jest świetnym rozwiązaniem.

Polecam wszystkim taki detoks! Warto go robić co trzy miesiąca. Zachęcam przede wszystkim do przeczytania książki “Dieta Sokowa”, która jest fajną dawką motywacji i być może zmieni Wasz tok myślenia. Jeśli jednak nie macie na to czasu lub ochoty, w kolejnym wpisie przedstawię Wam szczegóły takiego detoksu i podam przepisy.

DETOKS SOKOWY – PRZEPISY