Paryż na piechotę

Paryż na piechotę

Spędziłam w Paryżu dwie noce w czasie, kiedy trwał strajk transportu publicznego. Mimo, że dowiedziałam się o strajku kilka dni przed, nie zrezygnowałam z podróży. Z lotniska CDG jeździły prywatne busy za 17 euro do centrum miasta.

Wynajęłam sobie nocleg w centrum miasta (drogo mnie on kosztował), aby nie wydawać na taksówki. Postanowiłam, że zwiedzę Paryż na piechotę. 😀

Miałam możliwość skorzystania z noclegu poprzez aplikację COUCHSURFING. Jest to aplikacja, dzięki której możesz poznać rodowitych mieszkańców danego miasta i skorzystać z darmowego noclegu. Myślę, że jest to dobra opcja, aby poznać tutejszych ludzi i dowiedzieć się rzeczy, o których nie przeczytamy w przewodnikach. Wpisałam tam datę pobyty w Paryżu i w ciągu kilku dni dostałam ponad 100 ofert noclegu. Niestety zdecydowałam się nie korzystać, ponieważ podróżowałam sama, a nocleg zaproponowali sami mężczyźni. Oczywiście można sprawdzić po referencjach, kto jest najbardziej wiarygodną osobą, ale postawiłam na komfort i wynajęcie hotelu w pobliżu wieży Eiffela. Jednak nawiązałam kilka konwersacji i nawet spotkałam się z jedną osobą na lunch i dowiedziałam się co nie co o Paryżu i francuskiej kulturze. Dzięki couchsurfing, również dostałam wiele wskazówek od ludzi, chociażby o panującym strajku itp.

Paryż był moim marzeniem od zawsze! Marzyłam, żeby przyjechać tutaj z kimś kogo kocham, bo w końcu to miasto zakochanych! Przyjechałam niestety sama, ale nie żałuję. Pierwszego dnia zrobiłam ponad 17 km na piechotę. Zaczęłam spacer od wieży Eiffela, a od niej doszłam aż do Luwru (tylko ok. 3,5 kilometra ;)). W Luwrze spotkałam się z moją kuzynką i jej chłopakiem, którzy spędzali tutaj też jeden dzień. Wejście do Luwru kosztuje 17 euro, bilety kupiliśmy wcześniej przez internet. Najgłówniejsza atrakcja to oczywiście portret Mony Lisy.

Niedaleko Luwru był rozstawiony jarmark świąteczny, super atrakcja dla dzieci i dorosłych.

Z Luwru poprzez Pola Elizejskie doszliśmy do Łuku Triumfalnego, a wieczorem w okolicy wieży Eiffela zjedliśmy kolację.

Kolejny dzień spędziłam sama. Wjechałam na sam szczyt wieży Eiffela i podziwiałam panoramę Paryża. Bilet na sam czubek kosztuje 25 euro (wjazd windą), na drugi poziom – 16. Wjechałam windą, ale z drugiego poziomu zeszłam schodami.

Nie zobaczyłam wielu innych atrakcji przez to, że metro nie działało, ale samo centrum Paryża wydało mi się bardzo bezpieczne, a ludzie byli bardzo mili i pomocni.